O psie

Źródło: "Psy myśliwskie", Andrzej Brabletz
 

PODZIAŁ PSÓW MYŚLIWSKICH W ZALEŻNOŚCI OD ICH ZASTOSOWANIA

GOŃCZE

Obok chartów to najstarsza grupa psów myśliwskich Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI) w VI grupie zarejestrowała 71 ras psów gończych. Psy z tej grupy od początku użytkowane były do polowań w środowisku leśnym, dlatego wszystkie mają krępą budowę długodystansowca, obdarzone są bardzo dobrym wiatrem dolnym oraz donośnym głosem. Poruszają się kłusem, dzięki czemu mogą podążać za zwierzem nawet do kilkudziesięciu godzin.

Okres swej świetności, kiedy to w Europie polowano z wielkimi złajami gończych, mają te psy za sobą. Obecnie w większości krajów Zachodu, poluje się z gończymi głównie na drobnego zwierza: zająca, dzikiego królika, lisa. W Polsce polowania z gończymi są aktualnie zabronione.

LEGAWCE (WYŻŁY)

Tradycyjnie dzielone są na wyżły z Wysp Brytyjskich, popularnie zwane anglikami, oraz wyżły kontynentalne. Wszystkie psy tej grupy (37 ras) FCI rejestruje w VII grupie, a mają one jedną wspólną cechę – robią stójkę. Stójka (wystawianie) to zamieranie w bezruchu psa, który zwietrzył zwierza. Sposób wykonywania stójki zależy głównie od rasy, ale jest również sprawą indywidualną. Galopujący po polu pointer w momencie zwietrzenia zwierza powinien stanąć natychmiast, jak rażony gromem. Setery, wszystkie wyżły niemieckie i wiele innych ras powinny po zwietrzeniu zwierzyny przejść kilka lub kilkanaście metrów i dopiero wykonać stójkę. Wyżły niemieckie najczęściej wystawiają w pozycji stojącej, niekiedy ze zgiętą i podciągniętą w górę jedną z przednich kończyn. Setery angielskie wystawiają w pozycji warującej lub półprzysiadzie i to od nich wzięła się polska nazwa „legawce”, czyli psy kładące się.

PŁOCHACZE

W odróżnieniu od wyżłów psy te nie wystawiają zwietrzonej zwierzyny, czyli nie mają stójki. Z tego powodu pracując w suchym polu muszą przeszukiwać teren w odległości 30 – 35 metrów od myśliwego, tak aby wypłoszone przez niego ptactwo znajdowało się zawsze w zasięgu strzały. Dobrze ułożony płochacz powinien swą postawą i ruchami ogona sygnalizować fakt zwietrzenia zwierza i rozpoczęcie ściągania, można go wówczas położyć komendą „waruj” i przygotować się do oddania strzału. Klasycznymi płochaczami są angielskie spaniele oraz płochacz niemiecki i nieznany u nas płochacz holenderski. Natomiast w praktyce łowieckiej, w roli płochaczy zwykło się użytkować różne małe i średnie psy ras myśliwskich. Najczęściej są to teriery, jamniki, gończe, aportery oraz szpice.

NOROWCE

To psy, które lubią i potrafią polować pod ziemią. Tradycyjnie ich zadaniem było wypłaszanie z nory lub dławienie w niej drapieżników, głównie lisa i borsuka, ostatnio do grupy tej dołączył jenot. Norowcami są wszystkie jamniki i niektóre teriery. Spośród terierów w praktyce używa się przede wszystkim niemieckich terierów myśliwskich, foksterierów szorstko – i krótkowłosych, border terierów i terierów walijskich oraz niekiedy Jack i Parson Russel terierów. Zasadą polowania z norowcami jest wpuszczenie do jednego wlotu nory jednego lub dwóch psów. Wpuszczone do jednej rury dwa temperamentne psy, rywalizując o łup potrafią poważnie pogryźć się ze sobą. Norowce, zwłaszcza jamniki, napotykając przeszkodę, rozkopują ją zapalczywie, nie wiedząc o tym, że gromadząca się za nimi ziemia może odciąć im odwrót. Psy, które zasmakowały w polowaniu w norach, w lesie same potrafią je sobie znaleźć i zwiedzać przez dłuższy czas.

DZIKARZE

Powszechnie przyjęto nazywać tak wszystkie psy używane do polowań na dziki. Są nimi zarówno małe jamniki, jak i duże psy gończe, wyżły i szpice myśliwskie. Prawdziwymi dzikarzami są psy tak ułożone, że w łowisku interesują je tylko i wyłącznie dziki. Tropy innej zwierzyny mogą zaznaczyć, ale nie powinny nimi podążać. Do polowań zbiorowych najlepiej nadają się psy obdarzone zarówno dużą pasją, jak i ciętością i odwagą. Ich zadaniem jest wypchniecie z miotu znalezionych tam dzików na linię myśliwych. Wypchniętego z miotu zwierza nie powinny gonić całymi godzinami, ale muszą wrócić do miotu i dokładnie go przeszukać, czy nie cofnęła się część watahy. Po skończonym pędzeniu, przywołane muszą wrócić do podkładaczy. W żadnym wypadku nie wolno im polować na własną łapę. Jeżeli są na tropie postrzałka, to powinny iść za nim do skutku, czyli albo osaczenia jeszcze żywego, albo znalezienia sztuki, która już doszła.

TROPOWCE I POSOKOWCE

Obie grupy, a właściwie jedna, ponieważ posokowce są również tropowcami, mają za zadanie poszukiwanie postrzałków zwierzyny grubej po zimnej, starej i przestarzałej farbie, czyli takiej, która leży już 6 – 8, 12 czy ponad 24 godziny. Do roli tej używane są psy bardzo wielu ras, spośród niemal wszystkich grup psów myśliwskich, czyli teriery, jamniki, spice, gończe, legawce, płochacze i aportery. Największe predyspozycje do pracy na farbie mają psy posługujące się wiatrem dolnym: jamniki, gończe i posokowce. Jednak najbardziej liczą się predyspozycje indywidualne psa, niezależnie od rasy. Teoretycznie największe potencjalne możliwości mają posokowce (hanowerski i bawarski).

APORTETY (RETRIEVERY)

To grupa ras psów, które zaczynają robić w naszym kraju spektakularna karierę jako psy do towarzystwa, ale pojedyncze egzemplarze pojawiają się również w łowiskach. Spośród sześciu ras aporterów najczęściej u nas spotykanymi są labradory retrievery i golden retievery, natomiast w łowiskach również flat coated retrievery. Zaaportować postrzałka po ułożeniu potrafią niemal wszystkie psy ras myśliwskich, natomiast retrievery posiadają zdolność tzw. Markingu. Siedząc przy nodze przewodnika, obserwują lecące i spadające po strzałach ptactwo, zapamiętując miejsca jego prawdopodobnego upadku. Na wydaną komendę udają sie w zapamiętane miejsca i tam dopiero za pomocą wiatru odszukują, a następnie kolejno aportują  wszystkie zestrzelone ptaki, równie dobrze z lądu, jak i najbardziej lodowatej wody. Psy tej grupy bywają również użytkowane w charakterze tropowców i płochaczy.

CHARTY

Grupy najstarszych ras psów myśliwskich. Są to gończe ludów zamieszkujących stepy i obrzeża pustyń. Ich zadaniem była pogoń za zwierzem, którego im wskazał z wyżyn końskiego lub wielbłądziego siodła ich pan. Zwierze mogły dojść tylko na krótkim dystansie, dlatego musiały biegać bardzo szybko i nie mogły szczekaniem przedwcześnie spłoszyć zwierza. Stąd ich budowa sprintera z lekkim kośćcem, głębokimi klatkami piersiowymi, silnie umięśnionymi lędźwiami i kończynami. Stad również ich niechęć do szczekania i przewaga wzroku nad węchem. Modne całymi latami polowania z chartami są obecnie w całej Polsce i w większości Europy zabronione.

Źródło: Kynologia Łowiecka. Podręcznik, praca zbiorowa, Oficyna Wydawnicza FOREST i Zarząd Główny PZŁ, Warszawa 2013